Pan Vanna Ly poważnie zachorował podczas lotu przez Atlantyk – komunikat Wisły Kraków

Na oficjalnym profilu Wisły Kraków na Twitterze pojawiło się krótkie oświadczenie, w którym wyjaśniono przyczynę chaosu wokół przelewu kwoty 12,2 mln złotych.

“NCP, Pan Adam Pietrowski oraz Wisła Kraków SA zostali poinformowani, że Pan Vanna Ly – dyrektor Alelega Luxembourg – poważnie zachorował w piątek 28 grudnia podczas lotu przez Atlantyk. Dlatego też nikt nie był w stanie się z nim skontaktować. Wyżej wymienione podmioty robią wszystko, co możliwe, aby zgodnie z planem pozytywnie zakończyć proces nabycia klubu. Tymczasem nasze myśli są z Panem Ly i jego rodziną”.

Pod oświadczeniem podpisana jest spółka Wisła Kraków SA.

Na zdjęciu Vanna Ly

Po opublikowaniu komunikatu o chorobie Ly, na Twitterze odezwał się Rafał Wisłocki, członek zarządu TS Wisła. Dał do zrozumienia, że ten komunikat pochodzi już od nowych władz klubu, czyli wyszedł najprawdopodobniej spod ręki Pietrowskiego. Nie należy tego komunikatu wiązać z poprzednim właścicielem. To dość istotna informacja. Wisłocki zapowiedział, że 31.12. TS Wisła z pewnością wystosuje swój komunikat dotyczący tej sytuacji.

Dziennikarze sportowi nie dają wiary tym tłumaczeniom. – A w poniedziałek nie może zrobić przelewu bo musi odprowadzić siostrę do przedszkola a potem kupić jajka na bazarze i po prostu się nie wyrobi – napisał Marek Wawrzynowski. Za to Krzysztof Stanowski napisał, że “tego to nawet on nie przewidział”

 

Francuz kambodżańskiego pochodzenia Vanna Ly miał w piątek 28 grudnia wpłacić 12 mln zł na konto Wisły SA. To był warunek przejęcia piłkarskiej spółki przez nowych inwestorów – funduszy inwestycyjnych: należącego do Vanny Ly – Alelega Luxembourg i Noble Capital Partners Ltd, reprezentowanego przez Szweda Matsa Hartlinga.

 

Sprzedaż akcji zadłużonej Wisły ciągnie się od kilku tygodni. W sobotę 22 grudnia oficjalnie ogłoszono, że większościowy pakiet – 60 procent akcji przejął zarejestrowany w Luksemburgu fundusz Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego. Pozostałe 40 procent udziałów trafiło do angielskiego funduszu Noble Capital Partner, reprezentowanego przez Matsa Hartlinga. Warunkiem wejścia umowy w życie było dokonanie przez nowych właścicieli przelewu na kwotę około 12 milionów złotych do północy 28 grudnia, który ma dotrzeć ostatecznie 31 grudnia.

Hartling i Pietrowski tłumaczyli, że w związku z podróżą do Nowego Jorku, oni także nie mają kontaktu z ich partnerem biznesowym. Uspokajali, że to zapewne chwilowe problemy i szybko się wyjaśnią. Co ciekawe, zgodnie z umową brak dotrzymania terminu powinien doprowadzić do jej zerwania (była ona warunkowa). Tym samym poprzedni właściciele – TS Wisła – powinni anulować umowę i odzyskać klub.

 

Pan Vanna Ly poważnie zachorował podczas lotu przez Atlantyk – komunikat Wisły Kraków
3.9 (77.14%) 7 votes