Helikopter właściciela Leicester City rozbił się w pobliżu stadionu

Przed stadionem Leicester doszło do katastrofy.

Helikopter właściciela klubu Vichaia Srivaddhanaprabhy rozbił się dwieście metrów od obiektu. Do zdarzenia doszło tuż po meczu.

Według relacji naocznych świadków, co potwierdził reporter Sky Sports Rob Dorsett, helikopter rozbił się tuż po starcie z murawy stadionu.
Nieoficjalnie, Vichai Srivaddhanaprabha został uznany za zmarłego z powodu poparzeń trzeciego stopnia.

Komentator BBC Ian Stringer rozmawiał z naocznymi świadkami. Ich zdaniem helikopter „pikował”, aby „spaść na ziemię jak kamień”.

Komentator dodawał: „Widziałem się ze sztabem pierwszego zespołu, wszyscy byli we łzach. Ludzie siedzą cicho i płaczą”. Włoskie Sky Sport poinformowało, że na pokładzie była córka właściciela Leicester. Świadkowie wydarzenia, cytowani między innymi przez telewizję „BBC” relacjonują, że zawiodło śmigło ogonowe.

Tuż po godzinie 23.00 polskiego czasu głos zabrał rzecznik prasowy Leicester City. –Wspieramy policję we wszelkich czynnościach związanych z incydentem w pobliżu stadionu. Klub wyda bardziej szczegółowe oświadczenie – stwierdził.

Dziennikarz Sky Sport Ben Jacobs, poinformował, że według jego źródeł, na meczu nie było większości rodziny Srivaddhanaprabha. Nie wiadomo, czy dotyczy to także właściciela Leicester. Docierają jednak infomacje że właściciel Leicester Vichai Srivaddhanaprabh wraz z córką był jednak na pokładzie helikoptera, który rozbił się po meczu z West Hamem. Zginęło też 2 pilotów

Helikopter właściciela Leicester City rozbił się w pobliżu stadionu
4.2 (84.29%) 14 votes