UDOSTĘPNIJ
fot. SQN

„Wenger Out” – takie hasła pod swoim adresem słyszy wieloletni szkoleniowiec „Kanonierów”, do którego sympatycy z The Emirates Stadium stracili cierpliwość. Wieloletnia niemoc ich ulubieńców spowodowała, że liczą oni na „nową miotłę”, która poukłada zespół, by ten wreszcie mógł włączyć się do gry o triumf w Premier League. W trudnych dla londyńczyków chwilach pamięć postanowiła odświeżyć im Amy Lawrence. Sympatyzująca od lat z „The Gunners” dziennikarka sportowa przypomina wyjątkowy sezon 2003/04. Pokazuje, dlaczego jej ukochanemu klubowi tak trudno jest rozstać się z francuskim menadżerem.

Kilka dni temu po tytuł najlepszej drużyny ligi Jej Królewskiej Mości sięgnął inny stołeczny zespół – Chelsea. Podopiecznym trenera Antonio Conte, podobnie zresztą jak wielu wcześniejszym mistrzom, nie udało się przejść przez sezon „suchą stopą”. Nie łatwa to sztuka, by na przestrzeni całych rozgrywek ani razu nie zejść pokonanym z placu boju. W tym miejscu warto jednak wspomnieć legendarną kampanię sprzed kilkunastu lat, gdy chłopcy Arsene’a Wengera dokonali niemożliwego. 26 meczów zakończyli z kompletem oczek, pozostałe 12 zwieńczyli kompromisami. Piłkarski świat przecierał oczy ze zdumienia, a Arsenal dzięki wyczynowi otrzymał nowy przydomek – „Niezwyciężeni”. 115 lat przyszło czekać sympatykom futbolu na Wyspach, aby którakolwiek z ekip wyrównała osiągnięcie Preston North End.

Wyczyn „Kanonierów” był jednak niewspółmierny, ponieważ osiągnięty nie u schyłku XIX wieku, a w czasach, gdy futbol stał się w pełni profesjonalną dyscypliną sportu, dla której ludzie biznesu poświęcali swoje fortuny. Przywołanie Chelsea oczywiście nie jest przypadkowe. Autorka w swojej książce zahacza o moment, w którym stołeczny rywal stał się oczkiem w głowie dla rosyjskiego oligarchy, Romana Abramowicza. Do kwestii pompowania wielkich pieniędzy w piłkę nożną na kartach spisanej historii odnoszą się także wieloletni wiceprezes klubu z The Emirates David Dein, oraz przywoływany wcześniej Arsene Wenger.

Autorka w swojej opowieści nie zapomina również o legendarnym Highbury, które do 2006 roku było domem klubu z północnego Londynu. Choć tytuł mistrzowski dwa lata wcześniej zawodnicy przypieczętowali na obiekcie odwiecznego rywala z White Hart Lane, to właśnie po ostatnim gwizdku sędziego w meczu z Leicester murawa stadionu została zalana szampanem i łzami szczęścia. Amy Lawrence swą podróż rozpoczyna właśnie od wspomnień związanych z obiektem mieszczącym się przy Avenell Road. Dowiadujemy się od niej, że w pewnym momencie na teren wjechały buldożery, zatem była to ostatnia okazja, by zabrać część historii klubu ze sobą – zatrzymała jedną ze starych ławek z loży prasowej.

Gdy otwieramy książkę, po krótkiej przedmowie Wengera, Brytyjka i my wraz z nią rozsiadamy się wygodnie na rzeczonej ławce i ruszamy w podróż, która na zawsze odmieni nasze spojrzenie na klub z armatą w herbie. Wraz z autorką brniemy od spotkania do spotkania. Od zwycięstwa do zwycięstwa. W popularnym międzyczasie trafiamy na europejskie salony, choć akurat nie one były wówczas priorytetem. Porażki w Lidze Mistrzów i innych rozgrywkach pucharowych bolały „The Gunners”, ale ostatecznie zeszły na dalszy plan. Głównym daniem była walka o prym w Premier League. Z tego też powodu, gdy arbiter w starciu z Manchesterem United podyktował w końcówce rzut karny dla „Czerwonych Diabłów”, wszystkim „Kanonierom” stanęły serca.

fot. SQN

„Niezwyciężeni” powinni przypaść do gustu wszystkim fanom kopanej, bez względu na przynależności klubowe. Każdy w trakcie lektury znajdzie coś dla siebie. Nie jest to opowieść wyłącznie o „Kanonierach” i ich sukcesie, to zdecydowanie reportaż pokazujący, że w sporcie niemożliwe nie istnieje. Oczywiście, aby osiągnąć wymarzony cel, trzeba spełnić kilka warunków. Mieć dookoła odpowiednich ludzi do pracy, silną motywację, dużo zapału, odrobinę szaleństwa we krwi i sporo szczęścia. W sezonie 2003/04, gdy Arsenal sięgał po laury, wszystkie te punkty zostały podkreślone. Nie było łatwo, ale nie miało prawa tak być.

Co ważne, Amy Lawrence, zabierając nas w piłkarską podróż, nie ogranicza się wyłącznie do podawania tzw. suchych faktów. Zaprosiła ona do rozmów twórców tamtego sukcesu, ale nie tylko. Jens Lehmann opowiada, dlaczego zamknął się w szatni wraz z Solem Campbellem po meczu na Old Trafford. Thierry Henry wspomina o poszukiwaniu… motywacji. Patrick Vieira nie kryje podziwu dla kolegów z drużyny. Każda z legend odcisnęła własną pieczęć na historycznym sukcesie, więc po latach (niemal) wszyscy chętnie wracają wspomnieniami do tych pięknych chwil. Autorka postanowiła pójść jeszcze krok dalej i sięgnęła także po opinię osób, które w rzeczonej kampanii musiały zaznać smaku porażki, mierząc się właśnie z „The Gunners”.

Dodatkowo okrasiła historie materiałami prasowymi m.in. z „The Observer”, gdzie ówcześnie pracowała. Jestem przekonany, że po lekturze „Niezwyciężonych” angielska ekstraklasa zyska wielu nowych sympatyków. Śmiem również twierdzić, że jej starzy, zagorzali fani tylko utwierdzą się w przekonaniu, że Premier League to coś więcej niż futbol. Żeby nie być gołosłownym, niech za przykład posłuży zachowanie kibiców Portsmouth, oklaskujących Arsenal gromiący ich ulubieńców. Magia. To jeden z tych tytułów, które czyta się jednym tchem. Bawi, uczy, wzrusza i porusza. Trudno bowiem przejść obojętnie wobec sytuacji, gdzie po przegranej jeden z kibiców odbiera sobie życie. Wesołych wątków jest jednak znacznie więcej.

Całość podana jest w bardzo ładnej formie. Zarówno językowej, jak i wizualnej. Książkę wzbogacają liczne ilustracje, a także statystyki pozwalające uporządkować sobie pewne fakty w głowie. Dla fanów Arsenalu Londyn i ligi Jej Królewskiej Mości pozycja obowiązkowa. Dla całej reszty przyjemna lektura, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Po jej zamknięciu wielu przestanie lekceważyć kobiety pasjonujące się kopaną, a i hasło „Wenger Out” nie będzie takie proste do wypowiedzenia. Emocje gwarantowane.

fot. SQN

Tytuł: „Niezwyciężeni. Arsenal w sezonie, który przeszedł do historii futbolu”

Autor: Amy Lawrence

Przekład: Krzysztof Cieślik

Gatunek: literatura faktu

Liczba stron: 317

Wydawnictwo: SQN

Wydanie: 2017

Moja ocena:  9/10

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ