UDOSTĘPNIJ
Źródło: Bleacher Report

Wielkie talenty pojawiają się w futbolu bez przerwy. Największe kluby świata prześcigają się w ich wynajdywaniu, a następnie składaniu obietnic. Szał skautingu przypomina trochę gorączkę złota, nie tylko ze względu na nieczyste zagrywki rywalizujących ze sobą zarządów, ale także rezultaty. Bywa, że zawodnik o ogromnym potencjale popełnia w swoim piłkarskim życiu błędną decyzję, która sprawia, że ostatecznie nie spełnia nawet części pokładanych nadziei. Na szczęście kariera 18-letniego Kyliana Mbappe zmierza we właściwą stronę.

Ubiegły tydzień będzie dla niego jednym z najważniejszych w życiu. W ciągu 9 dni w trzech meczach strzelił cztery bramki, w tym w spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi City. Ostatnie występy sprawiły, że dostał powołanie do reprezentacji Francji, która na brak napastników nie narzeka. Piłkarz jest ostatnio na językach wszystkich, a to co osiągnął od początku roku, wywindowało go na szczyt list życzeń najsłynniejszych klubów świata. W kontekście jego kolejnego klubu wymienia się między innymi Real Madryt i Manchester United. W spekulacjach przewijają się ogromne kwoty odstępnego, nie dawno było to nawet 80 milionów euro. W zależności od tego jak daleko w pucharach zajdzie AS Monaco i czy utrzyma się na szczycie Ligue 1 oczekiwania finansowe klubu i samego piłkarza mogą znacznie wzrosnąć.

W cieniu legendy

Ścieżka, którą kroczy jest wydeptana i doskonale znana. Thierry Henry zaczynał w tej samej akademii piłkarskiej – słynnej Clairefontaine. Stamtąd w młodym wieku został ściągnięty do Monaco. Mbappe najpierw swoim debiutem, a następnie pierwszym trafieniem pobijał klubowe rekordy należące właśnie do Henry’ego. Także styl gry młodego piłkarza przypomina ten, którym niegdyś zachwycał Pan Piłkarz Emeryt. Jest tylko jedna różnica, Mbappe mimo, że też z reguły wystawiany na skrzydle, strzela więcej bramek niż jego poprzednik w podobnym wieku. Wspaniałe osiągnięcie, zwłaszcza w rywalizacji z piątym najlepszym strzelcem w historii Premier League.

Sam Henry jest prywatnie wielkim fanem wschodzącej gwiazdy Monaco i kilkakrotnie już spotkał się ze swoim następcą. W wywiadzie stwierdził, że Mbappe zaimponował mu swoją determinacją, pokorą, a także intelektem. Docenił oczywiście ogromne umiejętności techniczne i szybkość, ale to te trzy atrybuty psychiczne, które wyróżnił Henry, będą miały kluczowe znaczenie dla rozwoju jego kariery, zwłaszcza w momencie w którym właśnie się znalazł.

Oczywiście młody napastnik prędzej czy później będzie musiał odciąć się od porównań, wyjść z cienia swojego idola i podążyć własną drogą. Pamiętajmy, że pompowanie balonika przez porównania do najlepszego napastnika w historii Francji nie pomogło wiele w karierze innego byłego piłkarza Monaco, Anthony’ego Martiala. Odkąd piłkarz przeszedł do Manchesteru United jego rozwój zwolnił, a zawodnik z wyróżniającego się i biorącego na siebie odpowiedzialność na boisku, zmienił się w typowego skrzydłowego, który w akcji bierze udział głównie gdy piłka jest po jego stronie boiska, a i to z mieszanym skutkiem. Całe szczęście Martial ma dopiero 21 lat i pełne prawo do chwilowego braku formy. Cała kariera przed nim i gdy dla United nadejdą lepsze czasy, to on może być kluczowym zawodnikiem.

Wielka licytacja w lecie

To czego w tym roku dokonuje Mbappe jest niesamowite. Dawno w Europie nie objawił się talent, który by tak wiele, w tak młodym wieku dawał swojej drużynie. Najważniejsze jest to, że oprócz umiejętności i magii, którą pokazuje na boisku, zapewnia także zwycięstwa. Liga francuska jest jedną z pięciu najlepszych na starym kontynencie. Nie ma w niej słabeuszy, a fakt, że tak młoda drużyna jak Monaco prowadzone przez Leonardo Jardima, jest w niej liderem to ewenement na skalę światową. W tej drużynie od paru miesięcy 18-letni napastnik jest kluczowym piłkarzem.

Nic dziwnego, że o Francuza zamierza walczyć każdy, kogo tylko na to stać. Piłkarz spełnia wszystkie warunki udanej inwestycji. Do tego pokazał, że nie boi się rywalizacji z nikim więc mógłby od razu zostać wykorzystany w doborze pierwszego składu. Problem w tym, że mało kto z najlepszych graczy na transferowym rynku może sobie pozwolić na postawienie od razu na tak młodego piłkarza. W Realu nawet Alvaro Morata gra rzadko, a Zinedine Zidane musi ciągle balansować między niezadowoleniem reprezentanta Hiszpanii, a naciskom Pereza na wystawianie Karima Benzemy.

W Manchesterze United byłoby więcej miejsca z przodu. Zlatan prawdopodobnie po tym sezonie będzie chciał w końcu odpocząć w jakiejś lżejszej lidze. Podobnie wygląda sytuacja z Rooneyem. Pozostałaby więc rywalizacja z Marcusem Rushfordem i ewentualnie Martialem. Z tej Mbappe mógłby teoretycznie wyjść zwycięsko, ale nie ma pewności jak poradziłby sobie z obrońcami w lidze, która weryfikowała już wiele talentów. Szkoda by było gdyby w pierwszym sezonie jakiś Ryan Shawcross albo inny McClean połamał nogi tak utalentowanemu piłkarzowi. Moim zdaniem ta liga jest zbyt fizyczna dla młodych piłkarzy wątłej postury. Przekonał się o tym niedawno Bartosz Kapustka i wielu innych przed nim. Miejsce Kyliana owszem ostatecznie powinno być w Anglii, ale dopiero za kilka lat, gdy w pełni rozwinie się piłkarsko.

Ciężko radzić coś komuś kogo chce cała Europa. Pewnie nawet on w najśmielszych snach nie wyobrażał sobie tak wspaniałej kariery w wieku 18 lat. Może jednak posłucha rady swojego kolegi i mentora z zespołu, Radamela Falcao, który spędził w Anglii dwa bezproduktywne sezony. Kolumbijczyk chyba zdał sobie sprawę, że najlepiej się gra tam gdzie jest się szanowanym. AS Monaco jest w tym momencie doskonałym miejscem dla rozwoju dla młodych piłkarzy. Jardim nie boi się postawić na juniorów, ale nie boi się też wyzwań. Z tej kuźni talentów wyjdą piłkarze już ukształtowani, gotowi walczyć o najwyższe cele, o ile nie zrobią tego za wcześnie, a klub nie będzie zbyt chciwy.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ