UDOSTĘPNIJ

Gdybym dostawał pieniądze za każdym razem, kiedy kibice Legii Warszawa przynoszą wstyd całemu środowisku kibicowskiemu, prawdopodobnie powoli stawałbym się milionerem. Po zamknięciu stadionu na mecz z Realem Madryt wydawało się, że głupszej rzeczy zrobić się nie da. Niestety, ci ludzie po raz kolejny pokazali, iż w kwestii robienia z siebie idiotów niemożliwe nie istnieje. „Kibice” warszawskiej drużyny dzień przed najważniejszym wiosennym meczem ich ulubieńców zdemolowali znany klub. Dlaczego? Ponieważ niedaleko mieszkają kibice Ajaxu Amsterdam. Brzmi absurdalnie? Niestety, to prawda.

Publié par Witold Grzybowski sur mercredi 15 février 2017

Tak wygląda klub po wizycie kiboli. Brak słów, aby opisać, jaką amebą umysłową trzeba być, aby zniszczyć polski lokal, w polskim mieście, tylko dlatego, że kilku Holendrów wypiło sobie tam piwo. Nie ma w tym zupełnie żadnej logiki, a jedynym wytłumaczeniem tej sytuacji jest to, że grupa osób uważających się za kibiców Legii chciała dać upust swoim emocjom.

Do czego można porównać takie zachowanie? Chyba do niczego. Przecież normalni kibice idą na stadion, zdzierają gardła, dopingują swoją drużynę i w taki sposób rozładowują stres. Ludzie, którzy nie interesują się kibicowaniem, potrafią spędzać czas na milion różnych sposobów. Nawet zwierzęta nie zrobiłyby czegoś takiego, czego dopuściła się część kibiców warszawskiego klubu. Dzięki tej krótkiej dedukcji można wyciągnąć prosty wniosek – ci ludzie zachowują się gorzej niż zwierzęta.

Oczywiście, nie mówimy tutaj o każdym, ani nawet większości kibiców. Legia Warszawa to jeden z największych polskich klubów. Według mnie każdy sympatyk polskiej piłki powinien mieć do niego szacunek właśnie za awans do tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, za reprezentowanie drużyny z naszej rodzimej ligi w Europie, za remis z Realem Madryt czy zajęcie trzeciego miejsca w silnej grupie. Szkoda tylko, że przez grupę bezmózgich pajaców, wizerunek warszawskiego klubu ogromnie cierpi. Szczególnie, że nie jest to pierwszy raz. Przecież mało kto kojarzy już wspaniałą oprawę w meczu z Borussią Dortmund (Guess Who’s Back), jednak każdy z nas ma w pamięci fakt, iż mecz z Realem odbył się przy pustych trybunach. Niestety – podobnie może być tym razem. I za każdym kolejnym, kiedy zwierzęce instynkty grupy kiboli będą brać górę nad resztkami rozsądku. O ile, rzecz jasna, o rozsądku w przypadku takich osób można mówić.

Każdy, komu zależy na dobru polskich klubów, a także środowisk kibicowskich, powinien mieć nadzieję, że osoby uczestniczące w tego typu „akcjach”, będą surowo karane. Dotkliwe sankcje finansowe to jedyny sposób na to, aby pewnym ludziom, uważającym się za prawdziwych kibiców wybić z głowy tak głupie pomysły.

Na zakończenie cała Awangarda Futbolu chciałaby złożyć najszczersze wyrazy współczucia dwóm grupom:

Po pierwsze, wszystkim zaangażowanym w działalność „Chmur”. Wierzymy, że dacie radę odbudować to miejsce i usuniecie ze swojej głowy „odwiedziny” „prawdziwych kibiców” Legii. Często trzeba zrobić krok do tyłu, aby posunąć się dwa do przodu i tego Wam z całego serca życzymy!

Po drugie, wszystkim prawdziwym kibicom Legii. Zdajemy sobie sprawę, że o złych rzeczach mówi się najwięcej. Mamy nadzieję, że Wasi „głupsi bracia” zostaną za te incydenty na tyle wysoko ukarani, że odechce się im plamić dobre imię normalnych kibiców, którzy dbają o pozytywny wizerunek klubu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ