UDOSTĘPNIJ
Jędrzejczyk
fot. futbolfejs.pl

Artur Jędrzejczyk w ostatnim roku stał się podstawowym obrońcą reprezentacji Polski i rozwiązał problem lewej strony defensywy w drużynie Adama Nawałki. W Krasnodarze radzi sobie równie dobrze. Jego solidność z tyłu i mądre podłączanie się do ataków drużyny były kluczem do jego dobrego występu na EURO 2016. Wydaje się, że rosyjski klub jest zbyt egzotycznym miejscem dla takiego zawodnika. Dlatego co jakiś czas pojawiają się plotki na temat jego transferu do Legii Warszawa.

Mocny konkurent

Podstawowym zadaniem Jędrzejczyka w Legii byłoby stworzenie konkurencji dla Adama Hlouska. W zespole Jacka Magiery Czech jest jedynym nominalnym lewym obrońcą z prawdziwego zdarzenia. Tutaj trzeba pamiętać o największej wadzie tego transferu: Jędrzejczyk występował już w LE w tym sezonie, więc jego występy ograniczyłyby się jedynie do Ekstraklasy.

Obecnymi alternatywami dla Hlouska wydają się Bartosz Bereszyński, Łukasz Broź i Gulherme. Dwaj pierwsi są prawymi obrońcami. Oczywiście w awaryjnej sytuacji przeszczep mógłby się udać. Jednak podejrzewam, że trener wolałby mieć solidniejszą opcję do wyboru.

Guilherme pokazał już nie raz, że potrafi zagrać wszędzie. Na lewej obronie radzi sobie co najmniej przyzwoicie. Jednak pojawia się pytanie: czy warto go ustawiać w obronie, skoro Brazylijczyki jest w stanie dać Legii dużo więcej z przodu?

Złoto w szatni i na boisku

Jędrzejczyk to także ogromne doświadczenie wyniesione z reprezentacji, ligi rosyjskiej i Ligi Europejskiej. Na Euro miał okazję grać m. in. przeciwko Stephanowi Liechsteinerowi, Shaquiriemu, Konoplyance i oczywiście Cristiano Ronaldo. Nie chodzi już nawet o umiejętność ustawiania się względem przeciwnika czy przewidywanie gry. To przede wszystkim komfort psychiczny, który Jędrzejczyk wypracował sobie dobrą grą przeciwko tuzom współczesnego futbolu.

Znika problem aklimatyzacji. Jędza zna Legię jak własną kieszeń. Lubi się z kibicami, co w przypadku warszawskiego klubu nie zawsze jest oczywiste. Poza tym sam potrafi budować świetną atmosferę w zespole. Taki zawodnik w szatni to prawdziwe złoto.

Co na to Jędza?

Wygląda na to, że obecnie Legia jest lepszym klubem niż Krasnodar. Jej występ w Lidze Mistrzów należy ocenić jako bardzo przyzwoity. Nagrodą za ambitną grę w wymagającej grupie okazała się możliwość występów w LE na wiosnę. Niestety, Jędrzejczyk nie skorzystałby z możliwości gry w LE w tym sezonie, więc taka argumentacja nie może być kartą przetargową w negocjacjach z zawodnikiem.

Poziom ligi rosyjskiej jest wciąż wyższy niż polskiej Ekstraklasy. To mogłoby być problemem przy walce o miejsce w reprezentacji. Jeżeli na co dzień grasz przeciwko słabym przeciwnikom to przestajesz się rozwijać i gubisz dobrą formę. Nie wiem czy po za Legią są zawodnicy, którzy na ten moment mogliby sprawić problem Jędrzejczykowi. Innymi słowy: grając przeciwko marnym oponentom sam również przeciętniejesz.

Gra o sumie zerowej

Wygląda na to, że w tej sytuacji zysk Legii mógłby oznaczać stratę Jędrzejczyka. Nie chodzi tu o warunki finansowe. Prawdopodobnie warszawski klub jest w stanie sprostać żądaniom piłkarza. Chodzi raczej o aspekty sportowe. To na pewno byłby ruch z korzyścią dla Legii. Czy również dla Jędrzejczyka? Niekoniecznie.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ